<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"><channel><title>Dd-Wrt on Techniczny</title><link>https://blog-techniczny.pl/tags/dd-wrt/</link><description>Recent content in Dd-Wrt on Techniczny</description><generator>Hugo</generator><language>pl-PL</language><lastBuildDate>Sat, 13 Feb 2010 00:00:00 +0000</lastBuildDate><atom:link href="https://blog-techniczny.pl/tags/dd-wrt/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>Konfiguracja drukarki USB dla DIR-320 z DD-WRT</title><link>https://blog-techniczny.pl/2010/02/13/konfiguracja-drukarki-usb-dla-dir-320-z-dd-wrt/</link><pubDate>Sat, 13 Feb 2010 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog-techniczny.pl/2010/02/13/konfiguracja-drukarki-usb-dla-dir-320-z-dd-wrt/</guid><description>&lt;p&gt;Ostatnio pojawiło się sporo prośb o opisanie konfiguracji serwera wydruku na DIR-320 z zainstalowanym DD-WRT. Tak naprawdę wiele do opisywania nie ma, bo jest to bardzo proste. Ale przejdźmy przez cały proces krok po kroku.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Ściągamy pliki bez komputera</title><link>https://blog-techniczny.pl/2009/09/16/sciagamy-pliki-bez-komputera/</link><pubDate>Wed, 16 Sep 2009 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog-techniczny.pl/2009/09/16/sciagamy-pliki-bez-komputera/</guid><description>&lt;p&gt;W ostatnim odcinku &lt;a href="https://blog-techniczny.pl/2009/08/30/podlaczam-dysk-usb-do-dlinka-dir-320/"&gt;podłączyłem dysk do routera&lt;/a&gt;&#10; (Dir-320 z DD-WRT), więc przyszła pora przyjrzeć się możliwością wykorzystania go do transferu plików. Rozwiązanie jest bardzo wygodne - ustawiamy co ma się ściągnąć, wyłączamy komputer, a router ściąga co trzeba, choćby i dwa dni. 320GB na dysku daje jednak spore możliwości, jeżeli mamy skąd i co ściągać.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Podłączam dysk USB do DLinka DIR-320</title><link>https://blog-techniczny.pl/2009/08/30/podlaczam-dysk-usb-do-dlinka-dir-320/</link><pubDate>Sun, 30 Aug 2009 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog-techniczny.pl/2009/08/30/podlaczam-dysk-usb-do-dlinka-dir-320/</guid><description>&lt;p&gt;Wczoraj wreszcie trafiłem na ciekawą promocję i kupiłem przenośny dysk twardy. Samsung 2,5&amp;quot;, 320GB w całkiem zgrabnej obudowie. Przez dłuższą chwilę zastanawiałem się nad niewiele droższym dyskiem 3,5&amp;quot;. Pojemność trzy razy większa a cena podobna. Przeważyły jednak dwie kwestie - energooszczędność, a co za tym idzie temperatura w szafce i hałas. Mimo, że producent zarzekał się na pudełku jaki to eko-cichy jest dysk, to jednak miałem wewnętrzne opory, żeby w to uwierzyć. Dysk 3,5&amp;quot; jest zupełnie niesłyszalny z szafki w przedpokoju, nawet w nocy.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Po co mi taki duży dysk podłączony do routera? Czasem chciałbym coś ściągnąć, czy to przez ftp, scp czy torrenta, bez pozostawiania włączonego komputera. Poza tym chciałbym robić kopie zapasowe ważniejszych plików z komputerów domowych a także robić kopię niektórych plików z serwera. Zastanawiam się jedynie nad bezpieczeństwem. Czy można zaufać bezpieczeństwu danych na dysku routera podłączonego na stałe do sieci? Na pewno podtrzymam wstępne założenie - tylko port dla ssh jest otwarty na zewnątrz. Wszelkie inne usługi mają być tunelowane przez ssh.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Konfiguracji DD-WRT ciąg dalszy</title><link>https://blog-techniczny.pl/2009/07/20/konfiguracji-dd-wrt-ciag-dalszy/</link><pubDate>Mon, 20 Jul 2009 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog-techniczny.pl/2009/07/20/konfiguracji-dd-wrt-ciag-dalszy/</guid><description>&lt;p&gt;DD-WRT działa na moim D-Linku DIR-320 już jakiś czas a konfiguracja nieco się zmieniła. Warto więc napisać kilka słów na ten temat. Będzie bardziej technicznie niż w ostatnim odcinku, ale też treściwie.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Po tygodniu około obcowania, router pozwala mi teraz połączyć się z zewnątrz i bezpiecznie korzystać z Internetu. Co ważne, DIR-320 z DD-WRT, póki co, pracuje bardzo stabilnie. Nie podłączyłem jeszcze do niego dużego dysku twardego, więc ściąganie danych z sieci przez FTP czy torrenty nie ma chwilowo większego sensu, ale to tylko kwestia czasu (i znalezienia sensownej promocji na dyski). Podłączona jest za to drukarka (Canon iP4000), która dzięki temu stała się dostępna dla wszystkich komputerów w sieci.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>D-Link DIR-320 a DD-WRT</title><link>https://blog-techniczny.pl/2009/07/10/d-link-dir-320-a-dd-wrt/</link><pubDate>Fri, 10 Jul 2009 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://blog-techniczny.pl/2009/07/10/d-link-dir-320-a-dd-wrt/</guid><description>&lt;p&gt;&lt;img src="https://blog-techniczny.pl/2009/07/10/d-link-dir-320-a-dd-wrt/images/dir-320front.jpg" alt="dir-320front" title="dir-320front" /&gt;&#10;&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Stało się, zrezygnowałem z linii telefonicznej (która i tak była na stale zawieszona, jako że rolę telefonu stacjonarnego przejął już dawno VoIP). W zamian wziąłem Internet z kablówki, która ma całkiem niezłą ofertę (z uwagi na brak konieczności utrzymania &amp;ldquo;nieużywanej&amp;rdquo; linii telefonicznej). Przy okazji sprzedałem router ASDL - dobrego, stabilnego Linksysa. Jego miejsce zajął D-Link DIR-320. Co mnie skusiło? Port USB i fakt, że to &amp;ldquo;edycja OpenSource&amp;rdquo;. Bardzo mi się podoba podejście producenta, który na swoich stronach umieścił instrukcję, jak wgrać do routera alternatywne oprogramowanie.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Zanim jednak przejdziemy dalej, opowiem jak wygląda moja sieć domowa i jaka jest moja docelowa jej wizja. Centralnym punktem systemu jest &amp;ldquo;mała serwerownia&amp;rdquo; - szafka w przedpokoju ze sprzętem. Stoi tam rzeczony router, modem z kablówki, bramka VoIP Linksysa i stary desktop z Linuksem. Poza tym z sieci korzysta przewodowo jeden komputer stacjonarny i bezprzewodowo dwa laptopy, telefon komórkowy i iPod.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Sensownym pytaniem i kluczem do dalszej wizji infrastruktury jest - po cholerę ten desktop w szafce? Jak mam jakieś duże pliki do ściągnięcia to go włączam i ściągam, może pracować choćby całą noc i cały dzień. Gdy wychodzę z domu i potrzebuję się dostać do prywatnych plików - loguję się do niego przez ssh i w razie potrzeby ściągam. Jeżeli jestem gdzieś poza domem połączony do sieci WiFi, do której nie mam zaufania - łączę się z nim i zestawiam połączenie VPN i mogę bezpiecznie surfować po sieci. Czasami nie potrzebuję nawet VPNa, przez ssh otwieram sobie tunel do lokalnego proxy i też mogę bezpiecznie przeglądać strony www. Zastosowań jest wiele. Problemy też są - komputer pobiera sporo prądu, jest dość głośny i wydziela ciepło. Poza tym trzeba pamiętać, żeby go włączyć czy wyłączyć. Idealną sytuacją byłoby, gdyby wszystkie jego funkcje mógł przejąć router. Nierealne? A jednak.&lt;/p&gt;</description></item></channel></rss>